Pornografia może się wydawać oglądającemu światem fantazji, przyjemności i podniecenia. Jednak ludzie uczestniczący w jej produkcji często żyją w świecie chorób, narkotyków, gwałtu i przemocy.

Kilka lat temu zespół naukowców zebrał najbardziej popularne filmy porno, wylosował 50 z nich i przeanalizował. Na 304 sceny, które składały się na te filmy, 88% zawierało sceny fizycznej przemocy. Dodatkowo 49% zawierało agresję słowną.

Wielu oglądających porno odkrywa, że zaczyna ich podniecać coś, co kiedyś uważali za obrzydliwe, czy moralnie naganne. A kiedy oglądają brutalny seks często zaczynają myśleć, że jest on normalny, czy powszechny.

W prawdziwym życiu miłość to relacja z prawdziwą osobą. Użytkownicy pornografii  sami przyznają, że mają problem by kochać prawdziwie. Poza tym oceniają swoich partnerów (dziewczynę, narzeczoną, żonę) pod względem wyglądu, jakości kontaktów, czułości jako gorszych od innych.

Badania pokazują, że dla większości nastolatków pornografia jest źródłem edukacji seksualnej. (Inna sprawa, że tzw. „edukatorzy seksualni” w ramach lekcji także posługują się pornografią).

 Im więcej oglądasz pornografii, tym trudniej będzie ci poczuć coś wobec prawdziwej osoby w prawdziwej relacji. W rezultacie wielu użytkowników pornografii przestaje być zdolnym do zrozumienia, że seks może być wyrazem i dopełnieniem głębokiej więzi miłości między ludźmi.

Osoby, które nie wierzą w zagrożenia związane z pornografią często argumentują, że jest ona dostępna ludziom od dawna. W końcu nawet jaskiniowcy rysowali na ścianach jaskiń świńskie obrazki. A starożytni Grecy malowali je na dzbankach. Bądźmy racjonalni.